piątek, 27 grudnia 2013

Rozdział 1 : Nowe życie

Dzień w którym całe moje dotychczasowe życie się zmieniło? To dzień gdy spotkałam Nialla. To dzień w którym poznałam prawdę. To dzień w którym stałam się aniołem światła....Nie wiem dlaczego wybrałam tę stronę. Może ją wolałam. Może wolałam ludzi tam? Nie ważne. Jestem aniołem stacjonującym w Londynie. Ja, Niall, Liam i Louis przybraliśmy nazwę "white Cloud". Tak nazywa się nasz klan. Anioły ciemności nazywają się "Pain". Nie znałam ich. Jestem aniołem od kilku dni. Pod moją opieką znajduje się dopiero jeden człowiek. Mam nadzieję, że będzie okey. Ale podobno u tamtych też  jest nowy i jest moim rywalem. Ma na imię chyba Harry? Czy coś takiego... Mniejsza z tym. Nie dam sobie rady! Nigdy nie próbowałam pomagać ludziom i sprowadzać ich na dobrą drogę....Postaram się.... Pożyjemy zobaczymy....
*Następny dzień*
Postanowiłam zobaczyć moją podopieczną . Tak to dziewczyna. Anioły mają różne...Hmmm jakby to nazwać ... Moce? No mniejsza z tym. Mogą np. Czytać w myślach bądź przenosić się w wspomnieniach innych. Mogą też być niewidzialne. Oczywiście tylko pod postacią anioła. Pod postacią człowieka słyszą tylko myśli podatnych osób. Oczywiście czym jest się dłużej aniołem tym dłużej i lepiej używa się swoich "mocy". Jestem aniołem kilka dni ale spróbuje! Dajesz Laure! Udało się! Weszłam ( na szczęście ) do jej pokoju.  Siedziała w pokoju obok kaloryfera i przeglądała strony internetowe. Takie jak Facebook czy Twitter. Była blondynką o ładnych oczach o pięknym kolorze. Miała na sobie białą bluzkę i krótkie spodenki. Siadłam na łóżku i ją obserwowałam. Nie byłam pewna czy ona teraz słyszy mój głos czy nie. Więc się nie odezwałam.
- O kogo my tu mamy? - zapytał ochrypnięty głos. Odwróciłam się jak oparzona. Zobaczyłam chłopaka o niesamowicie zielonych oczach i z burzą brąz loków. Był nawet przystojny. Z wyjątkiem dwóch czarnych skrzydeł. Skrzydeł anioła ciemności.
- Ty pewnie jesteś Harry - powiedziałam
- A ty Laure - powiedział z tą chrypką - co tu robisz? - zapytał
- A jak myślisz? Obserwuje podopieczną - powiedziałam
- Okey to ja też - powiedział i usiadł obok mnie. Podał mi rękę na powitanie uścisnęłam ją. Przeszedł mn prąd.
-Co to było! - powiedzieliśmy razem. Popatrzałam na moją rękę było tam widoczne poparzenie.
-Widocznie nie możemy się dotykać pod postacią aniołów - powiedział
- Tak. Ciekawe czy pod postacią ludzi można? - zastanowiłam się
- Musiałabyś sprawdzić mój aniołku - powiedział
- Nie jestem twoim aniołkiem! Gdyby nie fakt, że nie możemy się dotykać to bym ci walła - powiedziałam
- Zadziorna jesteś - powiedział - Lubie takie - powiedział dziwnie ruszając brwiami
-Nie dzięki nie jesteś w moim ... Typie - powiedziałam
-Jeszcze będziesz moja - powiedział i wstał - no nic idę - wyszedł
- Dupek - skomentowałam i także wyszłam
~*~
Hejooo! A więc jest pierwszy rozdział! Mam nadzieję że się podoba :) Następny pojawi się wkrótce :) 

2 komentarze:

  1. No, no, no<3 Zarąbisty rozdział! Czekam na nn:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pomysł na opowiadanie ! Czekam na następny rozdział :) Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy