- Harry czy cię pogięło? - zapytałam gdy zobaczyłam, że dziewczyna odchodzi.
- O co ci chodzi? - zapytał
- Przecież tu wszędzie jest alkohol i narkotyki! - powiedziałam
- No i ? Przecież o to mi chodzi - powiedział
- Ale mi nie! - powiedziałam
- Więc ją nawróć aniołeczku - powiedział. Zauważyłam na jego ustach triumfalny uśmiech.
- Zobaczymy kto będzie się śmiał ostatni - powiedziałam. Poszłam do łazienki i tam zmieniłam swoją postać na człowieka. Miałam na sobie dżinsowe spodenki i luźną białą bluzkę z czarnym krzyżem. Wróciłam i usiadłam blisko Harrego zostawiając jedno miejsce obok dla Sam ( dop.aut. Sam - podopieczna Harrego i Laure ). Sam przyszła kilka chwil po mnie. Usiadła między mną a Harrym.
- Sam, może chcesz spróbować? - zapytał Harry wyciągając narkotyki? Nie wierze!
- Yhhh...- powiedziałam na tyle głośno, że mnie usłyszeli.
- Coś się stało? - zapytała Sam miłym głosem.
- Tak. Mianowicie kiedyś niszczyłam sobie życie tym świństwem - pokazałam narkotyki w ręce Harrego - a tak na marginesie to znam tego chłopaka i uwierz nie chcesz się z nim zadawać - powiedziałam to tak żeby usłyszała mnie tylko dziewczyna ale nie Harry.
- Ymm... Harry ja... ja muszę iść - powiedziała i poszła.
- O czekaj coś czuje ... - powiedziałam - ach tak śmierdzi od ciebie przegraną - powiedziałam
- Wygrałaś bitwe ale nie wojne - powiedział
- Wiesz co nie wiem jak ty ale ja spadam - powiedziałam wstając a loczek poszedł za mną. Na świeżym powietrzu skierowałam się w stronę lasu.
- Po co tam idziemy? - zapytał Harry
- Ym... no nie wiem? Na przykład żeby się przemienić? - zapytałam retorycznie. Harry się nie odezwał. Weszliśmy z lasu a z pleców Harrego wyrosły dwa wielkie skrzydła. Ja również się przemieniłam.- No to narka - powiedziałam
-Pa - powiedział po czym dodał - nieźle ci dziś poszło.
-Dzięki tobie też - powiedziałam i odleciałam. Latanie to taka świetna rzecz. Nic nie jest w stanie ci przeszkodzić. Mówiłam, że pod postacią aniołów ludzie nas nie widzą? Tak nie widzą. Jest to fajne. Doleciałam do naszego domu.
- Świetnie się spisalaś wszystko widzieliśmy- powiedział Niall
- Dziękuje - powiedziałam i skierowałam się do własnego pokoju. Oczywiście schowałam skrzydła. Położyłam się i opadłam z sił pogrążając się w ciemności...
~*~
Hej, hej i czołem! A więc mamy nadzieję, że się podoba :D Nastąpiła mała zmiana w bohaterach :) Dziękujemy za miłe komentarze. Nowy rozdział za niedługo. Pijanego sylwestra! Zapraszamy do zakładki pytania do bohaterów :)

Rozdział świetny*.* Czekam na nn! ^.^
OdpowiedzUsuńZajebiste <3
OdpowiedzUsuńświetne *.* czekam na nn;*
OdpowiedzUsuńHej :)
OdpowiedzUsuńNominuje was do: "The Versetil Blogger Awards" :)
Więcej informacji na moim blogu :)
http://jednokierunkowi111.blogspot.com/2014/01/nominacjathe-versetil-blogger-awards.html
Jaki boski ten blog! Dostałam dziś linka na ask'u do niego i po prostu musiałam tutaj wejść.
OdpowiedzUsuńAnioły, One Direction to jest to co uwielbiam! Trafiłaś w mój gust z tym opowiadaniem. Czekam na next i zapraszam również do siebie.
Ps: Twój zwiastun nie chodzi ;c