niedziela, 12 stycznia 2014

Rozdział 4 : Anioły pojawiają się w różnych przebraniach

- Lukas, Drake - powiedział Niall najwyraźniej witając się z tymi dwoma - Zayn
- Niall - powiedział Zayn - możemy zaczynać? - zapytała Niall położył mi rękę na ramieniu  
- wytłumaczyłeś mu ? - zapytał Niall
- Nie a ty jej? - zapytał . Rozmawiali tak jakby nas tam nie było.
- Też. Chyba trzeba im powiedzieć. W końcu ich tak nie zostawimy - powiedział Niall - Widzicie jesteście tak jakby na etapie szkolenia. Przeszliście podstawy a teraz coś trudniejszego i dłuższego. Będzie to trwać dwa miesiące. Znaczy nie dokładnie. Zobaczymy jak wam pójdzie  - powiedział
 - Ale co będzie trwać? - zapytaliśmy razem. Spojrzałam w jego oczy ale nie umiałam rozgryźć tego co czuje w tej chwili. Zawsze tak było. Jego spojrzenie było tajemnicze. 
- Może wam pokażemy - powiedział Zayn i kiwnął głową na Nialla. Niall zaczął coś robić wokół moich skrzydeł.
- Niall... - powiedziałam
- Trochę zaboli - powiedział. Nagle poczułam straszny ból. Był nie do opisania.  Zobaczyłam, że Harry pada na ziemię. Po chwili ja także osunęłam się na ziemię obok niego. Dlaczego? Nie miałam siły ustać na własnych nogach. Dopiero po chwili podniosłam się do pozycji siedzącej.  Poczułam się dziwnie. Jakby czegoś mi brakowało..... Z przerażeniem spojrzałam na swoje plecy. Gdzie są moje skrzydła ?! Spojrzałam na Harrego on też ich nie miał. Dziwne... Zaczęłam błądzić ręką po plecach
- Niall co ty .... - zaczęłam
-  Właśnie ! Jeszcze jedno - powiedział Zayn i dotknął głowy Harrego. 
- Racja- przyznał Niall i zrobił to samo ze mną. Poczułam się jakby kto zabierał mi kawałek mnie.
- Dobra co tu się dzieje? - zapytał Harry. Obaj wstaliśmy, ale z widocznym trudem. W końcu nie ma to jak takie przeżycia na raz.
- Otóż przez  kolejne dwa miesiące będziecie pozbawieni swoich skrzydeł i mocy. Nie będziecie widzieć innych aniołów. Będziecie jak ludzie i będziecie też przebywać w ich otoczeniu - wyjaśnił nam Niall
-  Czyli my mamy mieszkać w Londynie ? Ale gdzie ?- zapytałam
- Dostaniecie mieszkanie - powiedział Zayn
- Ale razem? - zapytałam a oni pokiwali twierdząco głowami.
- To świetnie. Prawda mój aniołku ? - zapytał Harry
- Udław się. Nie możesz mnie dotknąć - powiedziałam
- No nie zupełnie. Pod postacią ludzi możecie się dotykać - powiedział Louis 
- Świetnie! Po prostu genialnie! - powiedziałam sarkastycznie
- To co my was podrzucimy tam - zaproponował Liam 
- Okey jedziemy - powiedziałam zła. Ja i Harry usiedliśmy z tylu a chłopcy z przodu. Nie ma to jak dwa miesiące z Harrym! Coś mi mówi, że to nie będą dwa najlepsze miesiące mojego życia. Ale przynajmniej tym razem gdy mnie zdenerwuje będę mogła go walnąć. Jednak są jakieś plusy. Wyjechaliśmy z lasu. Naszym oczom ukazało się "serce" Londynu. Wjechaliśmy na bobliski parking. Zobaczyliśmy dwupiętrowy dom. Był biały. Miał dwa piętra.
- Dobra tu was zostawiamy - powiedział Niall
- To.... pa - powiedziałam
- Powodzenia - powiedział - wam obu
Nim spostrzegłam już ich nie było. Rozglądnęliśmy się z Harrym w środku. Duży salon. Obok kuchnia. Duża. Nie było w niej  nic specjalnego. Podstawowe rzeczy jak kuchenka czy lodówka. Na górze były trzy pokoje. W dwóch były łóżka i biurko a także meble. Były dość przestronne. Każde z nich miało balkon. W trzecim  było jedno wielkie łóżko. W nim także był balkon. I w sumie nic więcej.
- To teraz zacznie się impreza - powiedział Harry



~*~
Hej! No a więc ten rozdział jest dość krótki :/ Przepraszam . Ale następny bd za niedługo ;) 
Czytasz = komentujesz

8 komentarzy:

  1. krótki.. ale fajny^^ czekam na nn;)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to akcja się zagęszcza ^^ Czekam na nn ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach.. No proszę jak ładnie*.* Haha czekam na nn<3

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialne ! Tylko szkoda, że troche krótki ;) Czekam na NEXT :DD

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na nexta <3
    Szkoda że krótki ;// Ale rozdział jest świetny <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne i bardzo ciekawe. Trzeba mieć niezłą wyobraźnię żeby pisać takie coś. Weny życzę ♥

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy