- Ogarnij tych idiotów! Niektórzy chcą spać. I wyobraź sobie, że nie jesteś sam na tym świecie! - zaczęła się drzeć
- O co ci chodzi? - zapytałem. Prychnęła.
- O co mi chodzi? O co ci chodzi?! Najpierw udajesz, że mnie lubisz. Bardzo, lubisz. Potem zachowujesz się jakbym nie istniała. Teraz robisz mi na złość! - mówiła
- Laure...- zacząłem
- Nie, Harry. Skończ tę imprezę - powiedziała
- A może wejdziesz? - zapytałem a ona zaśmiała się sarkastycznie
- I jeszcze czego? - zapytała - Harry daj spokój...
- Wymiękasz? - zapytałem a ona spojrzała na mnie zdezorientowana
- Co? - odparła
- Boisz się, że Niall i cała reszta wróci? Boisz się, że cię ukarają? - zacząłem ją prowokować
- Ja się boję? - zapytała - Harry nie sprowokujesz mnie
- A może jednak? - zapytałem a ona przewróciła oczami
- Jeżeli zostanę na chwilę, skończysz imprezę? - zapytała
- Będziesz na niej godzinę, a potem wszyscy pójdą - powiedziałem i zrobiłem krok w jej stronę.
- Okey. Godzina. - powiedziała a ja się uśmiechnąłem - Nie szczerz się Styles
- Oczywiście - powiedziałem nadal się uśmiechając. Weszła do środka a ja zamknąłem drzwi.
~Laure~
Siedziałam na tej imprezie już z pół godziny. W tym czasie wypiłam trochę.... no może więcej niż trochę. Wiem, że nie powinnam.... Mimo to piłam. Wstałam i lekko się zachwiałam. Poszłam szukać Harrego. Nie minęła minuta a ja już go widziałam. Tańczył z jakąś blond lalunią. Podeszłam do nich.
- Witam - powiedziałam i zauważyłam, że trochę bełkoczę
- Hej - odparł Harry z uśmiechem a blondi na mnie popatrzyła
- Teraz zatańczę z Haroldem więc możesz odejść - powiedziałam
- Nie sądzę - powiedziała ze słodyczą
- A ja tak, spadaj - powiedziałam a ona odeszła
- Nieźle - powiedział Harold
- To że jestem aniołem światła nie znaczy, że nie mogę być wredna - odparłam
- Ile wypiłaś? - zapytał
- Nie wiem - odpowiedziałam i wzruszyłam ramionami
- Zaprowadzę cię do domu. Chodź - powiedział a ja zaczęłam za nim iść. Po kilku minutach byłam pod domem. Harry i anioły mieszkali obok nas.
- No to pa - powiedziałam i ruszyłam do drzwi
- Pa - powiedział Harry. Weszłam do domu i w salonie zobaczyłam całą resztę, patrzącą na mnie - mieliście być później
- Musimy pogadać.... - Zaczął Niall. Będą kłopoty...
~*~
Hej! I jak się podoba? Czekam na wasze szczere komentarze!
Świetny *.* Czekam na nn :))
OdpowiedzUsuńKocham *.*
OdpowiedzUsuńCzekam na następny rozdział ;*
Wow ale mnie zaskoczylas oby tak dalej i świetny rozdział
OdpowiedzUsuń