Budzę się z krzykiem. Nikt nie jest w stanie mnie uspokoić. W końcu krzyk ustaje. Tak jest co noc. Słyszą pukanie w okno. Odwracam się. Harry. Podchodzę do okna
- Co tutaj robisz? - pytam
- Odwiedzam cię - odpowiada
- Ale nie możesz - mówię
- Daj spokój - mówi- nie widziałem cię od tego wypadku. Chcę wiedzieć czy wszystko okey?
- Jak najbardziej - odpowiadam ze sztucznym uśmiechem
- Na prawdę? - pyta nieprzekonany. Potakuję głową - Bo myślę inaczej po tym co przed chwilą zobaczyłem
Patrzę na niego. A chwilę później płaczę w jego ramionach.
- Juz dobrze - uspokaja mnie
-Nie nie jest dobrze Harry - mówię przez płacz - Czuję się jakby mrok mnie ogarniał.. Codziennie mam koszmary. Ciągle jestem zła.
- Spokojnie Laure - mówi Harry - Ej popatrz na mnie
Łapie mnie za ramiona i zmusza do kontaktu wzrokowego.
- Poradzimy sobie z tym okey? - pyta - Ty i ja.
- Myślisz że nam się uda? - pytam
- Jestem tego pewien - mówi i posyła mi uśmiech - A teraz idź spać
- Żeby mieć koszmary?- pytam smutna
- Będę tutaj okey? - pyta a ja potakuje głową
Kładę się na łóżku a Harry obok mnie. Leżymy. Po chwili zasypiam i po raz pierwszy do wielu tygodni śpię spokojnie. A koszmary mnie nie nachodzą.
Gdy rano się obudziłam Harry nadal tu był. A ja go przytulałam. Nie chciałam go budzić więc leżeliśmy tak.
***
Hej! I jak rozdział? Jak obiecałam tak jest!
Fajerwerki, śnieg, muzyka,
Już szampana każdy łyka,
Stary rok się w Nowy zmienia,
Przeto szczęścia ślę życzenia ;)
WESOŁEGO NOWEGO ROKU!!
Jakie to słodkie, awwww <3
OdpowiedzUsuńSkoro Laure czuje się dobrze z Harrym i jej to pomaga, to powinni być razem :D
Jak już wiesz rozdział cudowny i słodki :D
Życzeń nie zdążyłam Ci złożyć na tym blogu, za co najmocniej przepraszam :*
Ale złożę je teraz, żebyś miała dobry 2015 :D
Życzę Ci wspaniałego 2015 roku :D Żeby twoje życzenia się spełniły, a uśmiech nigdy nie znikał z twej twarzy :*
W sumie życzenia podobne do wczorajszych, ale z serca :D
Dziękuję :* - Asia :)
Rozdział jak zwykle super nie mogę się doczekać nexta.Przepraszam że wcześniej nie komentowałam :( ale wiedz że czytałam :)
OdpowiedzUsuń