Właśnie siedziałam z Harrym na ławce w parku. Było tu bardzo ładnie. Ławeczka była pod drzewem a żółte liście mieniły się w jego konarach a także zaścieliły ziemię. Własnie gadaliśmy o różnych bzdetach i śmialiśmy się. Nasze zadanie kończy się jutro i chcieliśmy spędzić ostatni dzień sprawdzianu w miłej atmosferze i razem. Właściwie to nic ciekawego się już później nie działo. Brakowało mi skrzydeł i tak dalej ale i tak było świetnie.- Ymm Laure bo wiesz jutro jest ten koniec - powiedział Hazza
- Tak. Będzie mi brakować twojego towarzystwa - powiedziałam szczerze - Mimo, że powinniśmy się nienawidzić...
Zaśmialiśmy się. Ciekawe jak to będzie jutro? Mamy o wszystkim zapomnieć i być dla siebie wrogami? Ciekawe jak...
- Tak mi ciebie też ... - powiedział - ale wiesz ja chyba...
- Co Harry ? - zapytałam z uśmiechem
- Ja cię kocham Lau - powiedział i powoli zmniejszał odległość między nami... I wtedy to się stało pocałowaliśmy się...
- Harry ... Nie możemy - powiedziałam kręcąc głową.
- Wiem - powiedział i spuścił głowę - Ale chciałem ci to powiedzieć
- Rozumiem - powiedziałam. Byłam skrępowana ciszą między nami. Była dziwna i napięta.. - chyba już pójdę
- Nie - zaprotestował Harry - Zostań
- Jak to sobie wyobrażasz Harry? Ze co będziemy chodzić za rączkę przy reszcie? Nie Harry... Musisz zapomnieć o mnie. Musisz zapomnieć o każdej naszej wspólnej chwili i tej także. Zwłaszcza tej... To nie tak powinno być. Powinniśmy się nienawidzić a nie kochać - dodałam - Zapomnij.
- Nigdy nie zapomnę. A poza tym mamy jedną podopieczną nie uciekniesz ode mnie - powiedział
- Do widzenia Harry - powiedziałam i odeszłam.
Nie odwróciłam się. Nie mogłam. Wiedziałam, że to co zrobiliśmy było nie właściwe więc dlaczego gdy się pocałowaliśmy czułam motyle w brzuchu ?
~Oczami Harrego~
Pocałowałem ją... A ona odeszła... Byłem na siebie cholernie zły... Jak mogłem tak łatwo się poddać? Yhh! Zayn będzie wściekły...
- Halo? - odebrałem telefon
- I jak? - zapytał Zayn. O wilku mowa....
- A ja ma być? - zapytałem - Pocałowałem ją a ona uciekła! Po prostu wzięła powiedziała, że to nie właściwe i żebym zapomniał....
- Faktycznie źle... - powiedział
- Nie musisz mi przypominać - powiedziałem ironicznie
- Ale jest jeszcze jakaś nadzieja...- zaczął
- Jaka ? -zapytałem
- A więc....
~ Oczami Laure~
Właśnie szłam przez las na polanę gdzie po raz pierwszy spotkałam Harrego. Wracałam do starego życia. Dziś znów będę Aniołem...
- Laure! - zawołał Niall z uśmiechem gdy weszłam na polankę
- Niall - powiedziałam - tak mi was brakowało!
- Nam ciebie też - powiedział. Nagle poczułam przypływ mocy i zobaczyłam moje skrzydła.- Chcesz polatać ? - zapytał Niall
- Z chęcią nie robiłam tego tak dawno... - powiedziałam
- Więc chodźmy - powiedział i wzbiliśmy się w powietrze.
Ostatni raz spojrzałam na Harrego... Popatrzył na mnie ale zaraz odwrócił wzrok. Czy teraz tak to będzie wyglądać?
~*~
Przepraszam że tak dawno nic nie było! Zero weny i chęci... No ale jest! Mam nadzieję, że się podoba i czekam na komentarze! :)
Miłej niedzieli !
Zajebisty !!! *.* Jestem ciekawa co Zayn zaplanował :) Kocham tego bloga <3 Z niecierpliwością czekam na nn i zapraszam na nowe rozdziały na DDS i LoD :))
OdpowiedzUsuńZajebisty ja takze jak Diana Evans jestem ciekawa co zaplanowal Zayn dodawaj szybko bo nie wytrzymam Zuzia @Zuzupec
OdpowiedzUsuńGenialny!<3 Jestem ciekawa jaki plan ma Zayn. Czekam na nn:*
OdpowiedzUsuń