-Może dostaniesz szansę...
-Mamo? Mamo! Nie odchodź! Nie zostawiaj mnie! - wołałam. Łzy ciekły po mojej zakrwawionej twarzy. Słyszałam bardzo daleko karetkę. Potrząsnęłam delikatnie jej ciałem. Wiedziałam że nie żyje. Ja pewnie też umrę. Nic mnie nie uratuje. - Potrzebuje cię. Kocham cię.
Wtedy nie czułam już nic a gdy się obudziłam nade mną stały jakby anioły. Sama byłam aniołem...
Otworzyłam oczy. Uderzyła we mnie biel. Szpital. Ja żyje. Kto mnie uratował?
-Laure? - Usłyszałam głos. Odwróciłam głowę i zobaczyłam go. Mroczny cień na anielskiej bieli szpitala.-Harry? - powiedziałam słabo. Po chwili zorientowałam się że płaczę. Harry przytulił mnie.
- Ciii - powiedział kojąco - już dobrze. Wszytko będzie ok
- Nie Harry - powiedziałam - Nic nie będzie dobrze. Nigdy. Zrozum to. Nigdy nie będzie dobrze bo nigdy nie będziesz mógł być obok mnie. Nigdy nie obudzisz się obok mnie nie pocałujesz. Przykro mi
- Laure. Jeżeli odejdziesz... Umrę bez ciebie - powiedział a po moich policzkach poleciały kolejne łzy.
- Jeśli ty zostaniesz to ja zginę - powiedziałam . Zraniłam go. Wiem to. Widziałam to w jego oczach i czułam w sercu które rozpadło się na miliony kawałków
- Proszę Laure nie rób tego - powiedział łamiącym głosem a moje serce rozsypało się na jeszcze drobniejsze kawałki.
- Żegnaj Harry. Nie spotkamy się. Nigdy - powiedziałam i znów straciłam przytomność. Mrok był cichy i kojący...
*Harry*
Miałem ją na chwilę. Ale znów odeszła. Wyszedłem na korytarz i zobaczyłem Nialla. Podszedł do mnie.
- Co jej zrobiłeś? - zapytał groźnie
- Uratowałem ją - odparłem
- Nie zbliżaj się do niej. Nie będziecie razem. Nie możecie. Ona cię nie kocha - powiedział. Nie możecie. Te słowa zostały w mojej głowie
- Masz rację - odparłem - Nie będziemy razem. Ale to nie znaczy że miałem zostawić ją w łazience w plamie krwi. Jesteśmy wrogami. To prawda. Ale nie jestem aż tak nie czuły żeby zostawić dziewczynę która ma się wykrwawić. Mam serce. Każdy ma. Ale ty tego nie widzisz bo zaślepia cię nienawiść blondasku. Zazdrość i nienawiść. Jednak nie wszystkie anioły są takie dobre jak się wydaje. Prawda? Kocham ją. Ale ty tego nie zrozumiesz.
*
Hej! Jak się podoba? Czekam na komentarze ;) Mam nadzieję że jakieś będą ;)
Boski <3 *.*
OdpowiedzUsuńSuper, z niecierpliwością czekam na next :D
OdpowiedzUsuńJestem tak strasznie ciekawa odp Nialla i losu ich wszystkich :D - pozdro Asia :)